

OD OSTATNIEGO ZDARZENIAMINEŁO DURZO CZASU JA NIE ROZMAWIAM Z JAMESEM JAKOŚ NIE CHCE Z NIM ROZMAWIAĆ.WŁAŚNIE SZŁAM DO PW GDY NA DRODZE STANOŁ MI JAMES CHCIEŁAM GO WYMINĄĆ ALE ON MI ZAGRADZAŁ DROGE
-MÓGL BYŚ SIĘ ODSUNĄC-ZAPYTAŁAM ROZZŁOSZCZONA
-NIE PÓKI ZE MNĄ NIE POROZMAWIASZ
-POTTER PRZEPUŚC MNIE
-POWIEDZIAŁEM NIE
-DOBRA MÓW CO CHCESZ TYLKO
...hej dawno nie pisałam ale jestem troche zła bo nikt nie zostawia komci prosze 
*******************************************************
och dziś już mieliśmy dwie lekcje transmutacje i zielarstwo kurcze było strasznie nudno nauczyciele tylko o sumach gadali mam nadzieje że elilksiry będą inne chociaz znając profesora slughorna pewnie nie
-hej
...MATKO RODZICE TYLKO O SZKOLE I ŻE MUSZE SIĘ DOBRZE UCZYĆ CIEKAWE KTO WYMYSLIŁ SZKOŁE ZAPEWNE KTOŚ MADRY A ZARAZEM GŁUPI
A I WOGULE PROSZE WAS DAWAJCIE KOMCIE BO OSTATNIO WOGULE ICH NIE BYŁO.NO TO TERAZ TROCHE ZDJĄTEK

ALEŻ TA LILY MUSI NIE LUBIĆ JAMESA


JAKA KWAŚNA MINA PEWNIE NAJADŁA SIE CYTRYNY


NIE WIEM JAK TEN REMUS
...gdy tak jechaliśmy coś zatelepało pociągiem na niebie zaczeły się zbierać czarne chmury rzarówka która wisiała w przedziale zamrugała nad nami a potem zgasła butelka po kremowym piwie Remusa zaczeła zamarzać na dworze zrobiło się całkiem ciemno a pociągiem coś szarpneło i się zatszymał.
-co sie dzieje-spytała wystraszona dorcas
-nie bój sie
...czść dawno nie pisałam jak to nie jazda konna to wyjazd czasu mało mam nadzieje że nowa nocia wam sie spodoba
****************************************
Dzrzwi do naszego przedziału otworzyły sie z trzaskiem
-no,no,no kogo my tu mamy szlama,mądrala,huncwoci i a tej to nie mam jak nazwać-odezwała się bellatrix wskazując na dorcas.
-a gdzie
...wiem ze pierwsza nocia byla troche nudna ale postaram sie o lepsze a teraz troche fotek




-jak mineły wakacje lily-spytała dorcas
-nieźle gdyby potter nie pisał to bybyło jeszcze lepiej-odpowiedziałam
-oj lily dlaczego ty jesteś dla niego taka nieczuła
-bo to zwyczajny pacan ubzdurał sobie że mnie kocha i tyle
-oj lilka nie możesz mu dać szansy
-ty chyba sobie żartujesz-dorcas jusz otwierała buzie żeby coś powiedzieć gdy nagle
...nareszcie nadszedł ten dzien kiedy jade do mjej ulubionej szkoły oczywiscie chodzi o hogwart no co prawda jest tam ktos przez którego mogla bym nie wrocic do hogwartu ale są tez tam moje przyjacolki wiec w wakacje zawsze czekam na ten dzien kiedy to znajde sie w moim drugim domu
po sniadaniu tata wzioł moje cztery duze kufry i zaniuzł je do
-evans umuwiesz se ze mna
-odpowiedz brzmi nie potter
-jestes pewna
-tak
-oj wez umów sie
-nie
-tak
-nie
-tak
-nie
-nie?
-tak oj to znaczy.......
-to jesteśmy umówieni dzisiaj na błoniach o 19.00
-ale....
-to nara dziewczyny-ale on mnie wkurza najlepiej nie pujde na ta tak zwaną przez pottera randke chociaz moze pujde
-to co
...